Hajnówka - Niezależny Portal Internetowy

post punkowy Król puszczy....Błękitny Nosorożec...

Kultura i sztuka / "Wyszarpane nuty", czyli rzecz o muzyce
Data: 18 PaL 2005 - 20:05
Koncert Błękitnego Nosorożca w hajnowskim klubie AMSTERDAM!

BŁĘKITNY NOSOROŻEC- post punk z puszczy....

Kapela istnieje już długo... he he, jej początki sięgają lat 80-tych jeszcze, dokładnie który to był rok nie wiadomo, ale coś czuję, że zespół jest już pełnoletni, choć sami muzycy początków kapeli szukają na początku lat 90-tych, kiedy to skład nieco ustabilizował się. Jak nie patrzeć-doświadczenie w branży spore:)Kapela z puszczy niemal rodem :), tworzy muzykę, którą określiłbym mianem post punka, to solidny rock przede wszystkim, ale słychać punkowe korzenie, punkową zadziorność. Zespół posiada również zupełnie spokojne utwory, niektóre wręcz przypominają stary festiwal RÓBREGGAE, miło się tego słucha. Poza tym, mocny, charakterystyczny wokal, ciekawe, niemal poetyckie teksty, a do niedawna jeszcze uroczy dęciak dało się słyszeć, to wszystko dało w sumie ciekawą post punkową grupę hajnowskiej ale i polskiej scenie muzycznej.Ważniejsze osiągnięcia grupy sięgają 1992 roku, kiedy to Błękitny Nosorożec wystąpił na festiwalu w Kielcach, uzyskując nagrodę publiczności- której owocem była sesja w studiu nagrań. Następnie Nosorożec występuje w telewizyjnym programie „Śmietnik” z utworem „Przyjaciel”. W międzyczasie odchodzi dotychczasowy perkusista Olej, a jego miejsce zastępuje obecny bębniarz- Rakoś. Nosorożce nagrywają też swoje klipy, pierwszy „Jak chorągiewka” w 1995 roku. Dość dużo koncertują, głównie w północno- wschodniej Polsce. Odbywają się też kolejne sesje nagrań (1995, 1997), oraz kolejny klip „ Jak długo”. A w szeregach grupy znów zmiany personalne- basistę Wuja zastępuje Klaudek, do zespołu przyłącza się też Daniel grający na instrumentach dętych. W 1998 roku za występ na Owsiakowym Przystanku w Żarach publiczność dziękuje solidnym pogowaniemJ. Mnóstwo koncertów, kolejne występy w programach telewizyjnych, nowe utwory, a co za tym idzie nowe płyty wypełnia czas Nosoróżców, kapela nie stoi w miejscu, ciągle tworzy i to ciągle interesująco, zachęcam do zapoznania się z grupą z Puszczy Białowieskiej rodem, nikt nie powinien żałować i tyczy się to nie tylko punków./TTi/

Skład kapeli:
Mirosław Wojciuk- gitara, śpiew, teksty
Klaudiusz Borys- bas
Romuald Rakowski- bębny

A oto krótki wywiad z Błękitnym Nosorożcem(kolejny przedruk z nieistniejącego już pisma wrocławsko-hajnowskiego – KOREK ZINE):
Pytania zadawał: Korek- K
Odpowiadali: Wojcia-W, Klaudek- K, Rakoś –R
1.K –Kiedyś graliście w Żarach, czy nie pojawiały się później takie propozycje? Odczuliście może lekki wzrost popularności dzięki Przystankowi?
R- Często ludzie nas pytają dlaczego nie gramy znowu na Przystanku. Może nie wszyscy wiedzą , ale co roku 800 zespołów nie tylko z Polski wyraża chęć zagrania w Żarach. Nam raz się udało. Po koncercie mieliśmy wywiad dla radia. Byliśmy puszczani też w „Kręciole”, także pewnie parę osób kojarzy Błękitnego Nosorożca z Przystankiem. Ja sam byłem na Przystanku, żeby zobaczyć Klinikę, Joke, było świetnie.
K- Woodstock ’98 to czas dość odległy, niestety mogliśmy pokazać publiczności tylko część utworów. Wszystkie kapele miały po około 20 minut. Popularność to zbyt duże słowo. Jesteśmy po prostu zadowoleni, że mogliśmy się znaleźć na takiej scenie- nasze dzieci mają pamiątkę w postaci półgodzinnego filmu.

W- koncert w Żarach to przede wszystkim ogromna satysfakcja i frajda grania dla tak dużej publicznosci. Ludziom chyba się podobało, bo nawet bisowaliśmy. Jeszcze ciekawsza była nasza podróż do Żar. Nasz kumpel prowadził, a my z Romkiem wypiliśmy chyba z 5 flaszek wódy, także podczas koncertu byliśmy strasznie skacowani. A tak, to znacznie lepiej wspominamy podobną imprezę z Krakowa- Punkowa Orkiestra organizowana przez Janusza Krzeczowskiego. Graliśmy tam z kapelami , na których się wychowaliśmy: ABADON, OI POLLOI, czy KSU.
2.K- Macie na swoim koncie wiele płyt, która cieszyła się największym zainteresowaniem?
K- Zostało puszczonych w obieg sporo naszych kaset, na których znalazło się ponad 7200 sekund muzyki. W- Nagraliśmy i wydaliśmy w sumie 3 kasety, nie licząc pierwszej (czerwonej) „ Dlaczego ptaki latają?”, która rozeszła się wśród przyjaciół. Ja najbardziej przeżyłem ukazanie się pierwszej- „ A jednak...”. wiadomo na pierwsze dziecko czeka się z największa niecierpliwością. Najbardziej jednak zadowolony jestem z ostatniego materiału ( 3 utwory), które własnym sumptem wydaliśmy i rozsyłamy po wytwórniach, jak na razie bez odzewuL . z tego co wiem największym wzięciem cieszyła się kaseta „ Piosenki”.
3. K- Przedstawcie swój pogląd na sprawę wręczania wynagrodzeń za koncerty zespołom muzycznym.
K- Nie ma czegoś takiego jak wręczanie wynagrodzeń za koncert. Powiedzmy sobie od razu i chyba przyznasz mi racje, że do zagrania koncertu wiedzie dosyć długa droga. Najpierw trzeba trochę podzwonić, i jak coś uda się załatwić, to robi się plakaty, wysyła się kasety i ulotki. Dobrze jest też mieć swój samochód, paliwo i własny sprzęt (instrumenty). Wszystko to są koszty. Trzeba również mieć na granie, na próby, na ćwiczenia- szlifowanie umiejętności, a jeździ się od miasta do miasta za psie pieniądze.

W- Ludzie przychodząc na koncert płacą by posłuchać muzyki jakiejś kapeli. Bardzo często jest tak, że płacą tylko organizatorom i ochronie, natomiast kapele dostają tylko łyk piwa. Dlaczego mają zarabiać jacyś niezwiązani z muzyką ludzie, różni pośrednicy, a „muzyk” nie ma nic. W końcu nie chodzi się na koncerty żeby oglądać ochroniarzy. Każda kapela dokłada do grania, to takie drogie hobby. Na pewno nie da się z tego wyżyć, najczęściej gramy za zwroty kosztów podróży + trochę ponad to. Mamy rodziny, dzieci. Nie chcę aby moje dzieci bały się, ze tato jedzie na koncert i zabiera z domu pieniądze.
R- Ja tylko dodam, że wszystkie kasety wydaliśmy za własne pieniądze zarobione na koncertach. Każdy z nas ma własne instrumenty. Sami zaadoptowaliśmy pomieszczenie w moim budynku gospodarczym i tam sobie gramy.
4. K- Czy miejsce pochodzenia Błękitnego Nosorożca jest jego atutem?
K- Jedynym atutem pochodzenia zespołu jest to , ze Hajnówka znajduje się na północnym wschodzie Polski , na skraju Puszczy Białowieskiej, i jest tu w miarę spokojnie i zielono. Ale to usytuowanie na pewno nam nie pomaga. Wszędzie mamy daleko, większość kasy za granie idzie na paliwo. Dlatego jest nam trudno zrobić koncert na drugim końcu Polski, bo czasem organizatorzy nie mogą zapewnić nam 300-400 zł zwrotu kosztów.
5. K- Wasze fascynacje muzyczne...
K- Jest tego bardzo wiele, za dużo żeby wymieniać.
W- Przede wszystkim stare kapele punkowe: DEAD KENNEDY’S, THE CLASH, ABADON, BIKINI, DEZERTER, MOSKWA, MARLEY. Lubię też posłuchać innej muzyki- HENDRIXA, THE DOORS.R- Bardzo różnorodne. W szkole średniej słuchałem sporo metalu i hard cora- D.R.I., NAPALM DEATH, PANTERA, BIO HAZARD, ale też CANDLEMASS, BLACK SABBATH, SOUNGARDEN, SEPULTURA a z polskich R.A.P., ACID DRINNKERS, PIERSI, TZN XENNA, KARCER, ARMIA, SIEKIERA.
6. K- Co odpowiecie na zarzuty pojawiające się w niezależnej prasie pod waszym adresem o rzekomej obecności w repertuarze Błękitnego Nosorożca numerów „punkopolo”?
W- Szczerze mówiąc pierdolę to co inni mówią, jak i co gramy. Gramy to co chcemy i jak chcemy, nie próbujemy naginać się do panującej mody, gdyby tak było już dawno powinniśmy rapować. Nie wiem o jakie konkretnie numery chodzi, podejrzewam, ze o „ Kał- bojs” czy cover Boney M. Ale to są takie nasze „jaja muzyczne” –żarty. Jeżeli ktoś odbiera to inaczej, widocznie nie ma naszego poczucia humoru.
7. K- Nadal grywacie z instrumentem dętym? Skąd taki pomysł, czyżby panująca taka moda muzycznej scenie w kraju?(przyp. Od jakiegoś już czasu zespół w swoim instrumentarium nie posiada instrumentów dętych-X 2005):
K- Po prostu mieliśmy taki kaprys, żeby urozmaicić nasze brzmienie jakimś dodatkowym instrumentem, a że akurat znaleźliśmy ludzi z orkiestry dętej...
W- Nagrywając materiał na drugą płytę w Rzeszowie, do dwóch utworów zaprosiliśmy chłopaków grających na dęciakach. Wyszło to dość fajnie. Jeden z nich- Daniel, okazał się być zdolnym muzykiem, potrafiącym dopasować brzmienie barytonu w naszej muzyce, a przede wszystkim stał się naszym przyjacielem. Od tego czasu grał z nami najpierw na puzonie, a później na barytonie. Niestety Daniel zaczął studia w Krakowie i siłą rzeczy nasze drogi rozeszły się. Próbowaliśmy grac z innymi, ale to nie to samo, i ostatecznie od 3 lat gramy we trójkę. A co do mody, to nie ulegamy jej, jesteśmy staromodni.
8. K- Ile koncertów gracie rocznie?
W- Bardzo różnie, czasem gramy 3,4 koncerty w ciągu miesiąca. Bywają jednak okresy posuchy. Ostatnio mieliśmy 4- miesięczną przerwę w graniu. Byliśmy zajęci sprawami rodzinnymi, ale to już za nami i znowu się spotykamy. Za tydzień np. mamy 2 koncerty jednego dnia.
9.K- Czytywaliście kiedyś ziny? Jeśli tak, to jakie najchętniej?
R- Czasem wpada nam coś w ręce od młodszych kolegów. Kiedyś to były QQRYQ, Mać Pariadka, Pasażer, Wiatry i wiele innych. Odwiedzamy tez strony internetowe takie jak : independent.pl, scenaonline.pl., fraza.com.pl
10. K- Aha, i jeszcze jedna interesująca mnie rzecz: Wasze zdanie o programie „ Idol” i o występie w nim Gośki Karpiuk z Hajnówki? A postać Wojewódzkiego?
W- Jestem przeciwnikiem programów typu „Idol” czy „ Big Brother”, wiec nie śledzę ich przebiegu na bieżąco. Ale oczywiście z racji lokalnego patriotyzmu oglądałem kilka występów Gośki. Gdy o­na śpiewała, żona ciągnęła mnie do telewizora. Co do Wojewódzkiego- dla mnie to palant, ale ci którzy decydują się na spotkanie z nim, a później go krytykują, nie różnią się za bardzo od niego.
R- Program „ Idol” jest kalką na zachodniej licencji. Znajomy widział zagranicznego „Idola” i były tam te same sylwetki jurorów, czyli ekspert od emisji głosu, dziennikarz i jedna osoba kontrowersyjna (wzorzec Wojewódzkiego). Myśl, ze niektórzy ludzie biorący udział w tym programie pokazali , że mają talent pomimo tego, że nie doszli do samego finału. Szkoda tylko, ze niektórzy stają się marionetkami uważając, ze popularność przyniesie im szczęście. Najważniejsze być sobą i wiedzieć co chce się wyrazić przez swoja twórczość.
11.K- Dziękuję za wywiad.
W, K, R, - My również dziękujemy.
W piątek w hajnowskim klubie AMSTERDAM odbędzie się koncert Błękitnego Nosorożca- 21 X 2005, godz.19.00,wjazd-3.50zł;


Artykul ze strony Hajnówka - Niezależny Portal Internetowy
http://trespol.hajnowka.com.pl/

Adres WWW tego artykulu to:
http://trespol.hajnowka.com.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=425

Fatal error: Call to a member function Execute() on a non-object in /includes/pnSession.php on line 401